Polish English Persian Russian Spanish Turkish

Facebook - polub nas!

Znajdź skrytkę!

Polecamy

Filmy

Red Canion

Relacja z naszego wejścia na najwyższy szczyt wyspy Krety - Psiloritis - położony w paśmie gór Idajskich. Wybraliśmy się tam w dwuosobowym zespole z Sebastianem i z przygodami - i to głównie ze względu na dojazd - udało nam się zdobyć wierzchołek.


 

Red Canion

Psiloritis (to z greki - Wysoka Góra) to najwyższa góra Krety w rozciągających się w centralnej części wyspy Górach Idajskich – jego wysokość to 2456 m n.p.m. Choć latem widok jest nieco zamglony to z wierzchołka widać całą wyspę aż po półwysep Gramvousa. Na szczycie znajduje się mały kamienny kościółek i z tego względu góra nazywana jest także Timios Stavros czyli Święty Krzyż, a każdego roku 14 sierpnia odbywają się tu pielgrzymiki.
Ale w naszym przypadku wejście nie było nieskomplikowane i proste… A miało być tak – mieliśmy dojechać do schroniska na płaskowyżu Lakkos Migrerou wejść na szczyt i zejść w dół tą samą drogą. A jak było? Otóż zaczęło się niewinnie od mijanek z autobusami i ciężarówkami w uroczych górskich miasteczkach, później były uliczki tak wąskie, że lusterkami mogliśmy otwierać drzwi od domów i po jeździe przez góry mapy google poprowadziły nas w górę z miejscowości Zoniana (Ζωνιανά),a tędy do schroniska nie da się dojechać – trasa kończy się na kiepskiej szturowej drodze – raczej nie do przejechania – google wskazało trasę po której nie chodzą nawet kozy a co dopiero crossovery w typie Clio … (Uwaga! Do schroniska trzeba jechać z miejscowości Livadii – Λιβάδια !) Okazało się, że nie tylko my mieliśmy taki problem, przybłąkał się też tu inny samochód z parą, która też zamierzała wejść na szczyt. Droga skończyła się przy jakiś pasterskich zabudowaniach, gdzie właśnie grupowało się duże stado kóz i był także pasterz :) Skonsultowaliśmy z nim naszą trasę podejścia – do schroniska nie było sensu iść – a w rozmowie w dużym stopniu opartej na języku migowym (dla obu stron dyskusji chyba jedynym zrozumiałym dla obu stron słowem była nazwa szczytu...) okazało się, że na Psiloritis można wejść i stąd. Para, która razem z nami rozpoczęła wspinaczkę szybko została w dole, a potem chyba zawróciła – można się było tego spodziewać, ponieważ jej ładniejsza połowa próbowała podejścia w sandałach… A żeby dojść do właściwego szlaku musieliśmy wejść na stromo wspinające się zbocze góry Aghatias – było naprawdę bardzo stromo i sami wyznaczaliśmy drogę przez kaktusy, skały i kamienie. Wspięliśmy się na niewielkie siodło tuż pod skalistym szczytem, gdzie na wysokości około 2250m zrobiliśmy sobie zasłużoną przerwę. Tam już było widać cel wspinaczki i wkrótce byliśmy na szczycie . Po wejściu swój sukces obwieściliśmy całemu światu - czyli kilku okolicznym kozom bijąc w dzwon Timios Stavros :):) Potem była oczywiście obowiązkowa sesja zdjęciowa, podziwianie widoków ze szczytu i zeszliśmy w dół. Wybraliśmy nieco inną drogę, ale i tak zejście zboczem, z pokonaniem kilku stromych żlebów góry Aghatias to była KATORGA... Samochód stał tam gdzie go zostawiliśmy, ale już samotnie, a kozy wyszły na wypas :)
Całość zajęła nam około 4 godzin, ale tempo, mimo upału mieliśmy zabójcze. Trasa normalna od schroniska na szczyt jest szacowana na 5 godzin w spokojnym tempie – czyli było nieźle ;) Byliśmy tam 12 sierpnia, więc o dwa dni minęliśmy się z pielgrzymką...

Red Canion

FILM: PSILORITIS - WEJŚCIE NA NAJWYŻSZY SZCZYT KRETY

 A to miejsce (czerwony znacznik) gdzie zostawiliśmy samochód skąd najpierw na południowy zachód do charaktrrystycznych skał Aghatias, a następnie na zachód szliśmy na szczyt Psiloritis:

POLECANE ARTYKUŁY:

kreta

kreta2